NAJWAŻNIEJSZE TARGI I KONFERENCJE BRANŻOWE

26-28 maja, Frankfurt, IMEX 2009 | www.imex-frankfurt.com

6-8 października, Warszawa, Targi Event | www.targievent.pl

21-24 października, Poznań, Tour Salon 2009 | www.tour-salon.pl

4-5 listopada, Warszawa, MeetingsPoland.pl Expo & Forum | www.meetingspoland.pl

1-3 grudnia, Barcelona, EIBTM 2009 | www.eibtm.com

Polska wciąż nie wykorzystuje swoich możliwości na rynku turystyki biznesowej

Polska może stać się europejskim centrum konferencji i kongresów. Przemawia za tym położenie w centrum Europy, na skrzyżowaniu dróg z zachodu na wschód i z południa na północ. Nie bez znaczenia są duże możliwości przygotowania oferty interesującej dla turystów biznesowych.

Nie wszystkie duże miasta w Polsce dysponują odpowiednią infrastrukturą do organizacji takich międzynarodowych konferencji jak ta zorganizowana w grudniu 2008 r. w Poznaniu dla ONZ i poświęcona zmianom klimatycznym na świcie. Trudno oczekiwać oferty organizacji dużych imprez z udziałem zagranicznych gości od miast, które nie mają lotniska przystosowanego do obsługi międzynarodowych połączeń czy obiektów zlokalizowanych w centralnych częściach miasta, które mogłyby służyć za centrum kongresowe, nie wspominając o dobrej i sprawnej komunikacji miejskiej. Ogromnie ważne jest też ciekawe położenie miasta i możliwość zaoferowania gościom atrakcji geograficznych, historycznych i kulturowych.

- Łatwiej jest o organizację dużych konferencji i kongresów w miastach historycznych, w których funkcjonuje wiele znanych instytucji kulturalnych czy ośrodków uniwersyteckich - przyznaje Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki.

Nieznane atrakcje

Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej zagraniczni goście przekonują się, że warto przyjechać do Polski nie tylko po to, by załatwić tu swój biznes. Ze względu na położenie geograficzne mogą oni w zimie liczyć na śnieg i na rozwijającą się ofertę turystyki narciarskiej, a w lecie na słoneczne dni, które można spędzić nad morzem lub na jeziorach.

- Turyści biznesowi lubią korzystać z dobrodziejstw pogody i z dostępnych atrakcji. Po zakończeniu konferencji chętnie wybiorą się do salonu SPA, czy na zwiedzanie muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli - mówi Marek Chojnowski, menedżer w MCTeam, w firmie organizującej konferencje i kongresy.

Nie bez znaczenia jest to, że cena pobytu w Polsce, przy korzystaniu z urządzeń o nie gorszym standardzie niż na zachodzie, jest wciąż niższa.

Coraz bardziej interesująca, również dla turystów biznesowych, jest oferta polskiej agroturystyki. W ciągu minionych pięciu lat, od akcesji Polski do Unii Europejskiej, ośrodki agroturystyczne poprawiły jakość swojej oferty. Obecnie ich propozycje nie odbiegają od standardów dobrych hoteli, a dodatkowo oferują wiele atrakcji, np. specjały kuchni regionalnej czy pokazy lokalnego rękodzieła. Niestety najczęściej informacje o nich nie docierają do potencjalnych klientów. Powodem są bariery językowe i niedostateczna promocja polskich atrakcji turystycznych poza granicami naszego kraju.

- Polsce brakuje wiarygodnie opisanego produktu turystycznego. Większość zagranicznych turystów biznesowych nie bardzo wie, na co może liczyć po przyjeździe do Polski - twierdzi Bartłomiej Walas z Polskiej Organizacji Turystycznej.

Świadomość samorządów

Istotną przeszkodą dla rozwoju turystyki biznesowej jest niedostateczna świadomość władz samorządowych odnośnie wpływu rozwijania oferty turystycznej na lokalną gospodarkę.

- Konferencje organizujemy wyłącznie w obiektach zarządzanych przez prywatnych przedsiębiorców. Samorządy nie mają w tym zakresie jakichkolwiek propozycji. Nasza współpraca z władzami lokalnymi ogranicza się do pomocy w organizacji imprez masowych typu „Pożegnanie lata” - przyznaje Marek Chojnowski.

Miasta nie potrafią wykorzystać swojej lokalizacji i wartości, które czynią je atrakcyjnymi. Często okazuje się, że władze miast wolą zainwestować w budowę kolejnych supermarketów niż w stworzenie kompleksu wypoczynkowo-turystycznego przystosowanego do obsługi konferencji. Tymczasem miejscowości, które stawiają na rozwój oferty turystycznej zyskują, np. Licheń - nieduża miejscowość koło Konina od dziesięciu już lat dysponuje nowoczesnym centrum konferencyjnym. Dzięki temu przyciąga do siebie konferencje i turystów biznesowych, głównie z kraju. Konin zaś, choć jest miastem wielokrotnie większym i znajduje się w pobliżu autostrady zachód - wschód nie był dotąd miejscem organizacji żadnej poważnej konferencji. W efekcie jest identyfikowany jako „Konin koło Lichenia”, choć ze względu na wielkość obu miejscowości należałoby mówić o „Licheniu koło Konina”.

- Polska Organizacja Turystyczna, jako instytucja wdrażająca środki unijne zarezerwowane w budżecie na lata 2007-2013 na rozwój turystyki, wyrasta do roli lidera nadającego kierunek rozwoju tej branży w Polsce i w poszczególnych województwach. Należy oczekiwać, że wkrótce POT podejmie działania, które upowszechnią w regionach świadomość tego, że w wielu przypadkach turystyka może być kołem zamachowym lokalnej gospodarki - wskazuje Jan Korsak.

Oddolny rozwój

Rozwój turystyki biznesowej w Polsce utrudnia z jednej strony niedostatek kadr, a z drugiej praktyczny brak spójnej polityki rządowej w tym zakresie. Na poziomie krajowym nie ma obecnie organizacji zdolnej do wzięcia odpowiedzialności za organizację, przebieg i nadzorowanie dużych, międzynarodowych konferencji i kongresów, która byłaby porównywalna do analogicznych organizacji funkcjonujących w krajach zachodnich. Dominują firmy działające lokalnie. Ostatnio rządowa Polska Organizacja Turystyczna (POT) zaktywizowała w ośmiu największych polskich miastach Biura Konwencji, które w ścisłej współpracy z POT mają m.in. podjąć funkcje koordynacji ruchu turystyki biznesowej w kraju. Na razie rozwój branży dokonuje się oddolnie, bo nie ma odgórnych bodźców i wciąż brakuje centralnej koordynacji rozwoju ruchu biznesowego w skali kraju.

- Bywa że władze włączają się w organizację konferencji, ale tylko wtedy, gdy mają pewność, że zasadnicze przygotowania już są wykonane. Jeśli nie ulega wątpliwości, że impreza będzie sukcesem, włączają się, by pokazać, że ten sukces ma wielu ojców - ocenia Piotr Konieczny z poznańskiej Pracowni Imprez Niebanalnych.

Na uczelniach nie ma takiego kierunków studiów jak „konferencje i kongresy”, czy „turystyka biznesowa”. Brakuje więc wyspecjalizowanych fachowców mających wiedzę i umiejętności w tym zakresie. Jedynie w prestiżowych hotelach i centrach konferencyjnych pracują osoby, które w praktyce zawodowej nabyły odpowiednie umiejętności i doświadczenie. Dzięki temu potrafią profesjonalnie zaplanować i obsłużyć dużą konferencję z udziałem zagranicznych gości.

Liderzy i maruderzy

Liderem polskiego rynku konferencji i kongresów jest Warszawa. Decyduje o tym nie tylko dość duża, jak na polskie warunki, liczba obiektów typowo kongresowych i hoteli z salami konferencyjnymi. Warszawa to stolica Mazowsza - regionu, który może się pochwalić działalnością Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (MROT). MROT wypracował strategię rozwoju turystyki dla województwa mazowieckiego na lata 2007 - 2013. MROT przygotowuje też metody promowania atrakcji turystycznych Mazowsza.

Turystyka biznesowa jest we wspomnianej strategii wymieniana jako jeden z podstawowych obszarów produktowych.

- Istnieją duże możliwości zwiększenia liczby przyjazdów biznesowych, a także organizowania pobytów integracyjnych i motywacyjnych na terenie Mazowsza. Potrzebna jest jednak rozbudowa infrastruktury, zapewnienie dogodności transportu, dysponowanie atrakcyjnymi dla turystów propozycjami na czas wolny, doskonalenie kadr w zakresie obsługi zagranicznych gości - mówi Artur Buczyński, prezes MROT.

W zakresie działań nastawionych na wzmocnienie oferty turystycznej i generalnie infrastruktury wiele dzieje się też w Krakowie, Zakopanem, Wrocławiu, Poznaniu, Olsztynie i w Trójmieście. Niewiele natomiast dzieje się w województwach: podlaskim, podkarpackim, a także lubuskim i zachodniopomorskim.

60 mln cudzoziemców przyjechało do Polski w roku 2008

3,5 mln turystów zagranicznych, którzy odwiedzili Polskę, zadeklarowało służbowy i biznesowy charakter swojej wizyty

1,5 tys. euro

Euro 2012 wizyta Platiniego przed wyborem miast 2009-04-14

Delegacja UEFA na czele z prezydentem Michelem Platinim spędzi w Polsce dobę, aby zapoznać się ze stanem przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Dziewięcioosobowa delegacja przyleci do Warszawy prosto z Kijowa w środę po południu.

W środę zaplanowana jest wizyta na Stadionie Narodowym i kolacja z przedstawicielami rządu i PZPN. W czwartek delegacja UEFA spotka się z polskimi organizatorami Euro 2012.

W czwartek delegacja UEFA zapozna się z przygotowanymi przez nasze miasta prezentacjami. Przedstawione zostaną także informacje o stanie realizacji centralnych inwestycji i o działaniach PZPN.

Wizytę Platiniego w Polsce zakończy briefing prasowy, zaplanowany w czwartek na godzinę 13.00 w stołecznym hotelu "Sheraton".

Równie krótka będzie rozpoczynająca się dziś(14.04.2009) wizyta prezydenta UEFA na Ukrainie.

Obie wizyty poprzedzą kluczową decyzję UEFA o wyborze miast gospodarzy Euro 2012. Ten temat również będzie poruszony 8 maja na posiedzeniu Komitetu Sterującego UEFA, a ostateczna decyzja ma zapaść 13 maja podczas obrad Komitetu Wykonawczego UEFA.

UEFA wybierze maksymalnie osiem miast spośród 12 kandydatów. O organizację Euro 2012 starają się: Kijów, Dniepropietrowsk, Donieck, Lwów, Odessa i Charków oraz Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków i Chorzów.

Gdańsk gospodarzem konferencji ICCA w 2011 roku! 2009-04-24

Gdańsk Convention Bureau (GCB), działające przy Gdańskiej Organizacji Turystycznej (GOT), wygrało międzynarodowy konkurs na zorganizowanie prestiżowej na świecie konferencji „ICCA Research, Sales & Marketing Programme" w 2011r. w Gdańsku.
ICCA, czyli International Conference & Congress Association to najważniejsze na świecie stowarzyszenie przemysłu spotkań z dziedziny organizacji konferencji, zrzeszające obecnie ponad 850 firm z ponad 80 krajów na świecie.

Konferencje szkoleniowe ICCA odbywają się co roku w najciekawszych, atrakcyjnych turystycznie miejscach na świecie, takich jak Dublin, Wilno czy w tym roku na Maladze. Uczestnikami konferencji są osoby z firm zajmujących się organizacją wszelkiego rodzaju spotkań biznesowych, a więc konferencji, szkoleń, kongresów, biura podróży, organizacje turystyczne itp. Ze względu na rangę imprezy wiele miast z całego świata co roku ubiega się  o możliwość organizacji konferencji i pragnie zaprosić uczestników do swojego miasta.
To biznesowe wydarzenie jest doskonałą okazją do promocji naszego regionu oraz szansą by Gdańsk i jego okolice były jeszcze bardziej rozpoznawalnymi na świecie.


Honorowy Patronat nad konferencją ICCA objęli Marszałek Województwa Pomorskiego Jan Kozłowski oraz prezydenci Gdańska - Paweł Adamowicz, Sopotu - Jacek Karnowski i Gdyni - Wojciech Szczurek, a także Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej - Rafał Szmytke.

Gdańsk Convention Bureau od sierpnia 2007 roku jako jedyna organizacja z Pomorza jest członkiem ICCA a Prezes Zarządu GOT Pani Anna Górska od stycznia tego roku jako jedyny przedstawiciel z Polski została członkiem zarządu oddziału CEC ICCA, który obejmuje swoim zasięgiem region Europy Centralnej.


Pytania i odpowiedzi - konferencje w Polsce 2009-01-07

1. Czy polskie miasta mają wystarczającą infrastrukturę do organizacji dużych konferencji oraz kongresów?

Nie wszystkie duże polskie miasta mają odpowiednią infrastrukturę do organizacji międzynarodowych konferencji, czy kongresów. Nie oczekujmy cudów od miast, które nie posiadają lotniska, terenów targowych – służących najczęściej za centra kongresowe zlokalizowanych w centrum miasta, czy różnorodnej komunikacji miejskiej (autobusy, tramwaje). Liczy się także wewnętrzny klimat miasta, a także atrakcyjne położenie. Łatwiej zorganizować konferencję, czy kongres w mieście „uniwersyteckim”; raz, że można zaadaptować wszelkie akademiki, na pokoje dla gości uczestniczących w spotkaniu, a dwa to mnogość atrakcji, które są obecne w takim mieście na co dzień, a w tych szczególnych dniach wystarczy tylko dodatkowo je wyeksponować – wypromować – najlepiej w kilku językach. (Przykład: Poznań – Konferencja Klimatyczna).

2. Które miasta wiodą prym jako centra kongresowe, a które nie posiadają wystarczająco rozwiniętej infrastruktury kongresowo-konferencyjnej?

Miastem przodującym pod względem obiektów typowo kongresowych, bądź pod względem hoteli z salami konferencyjnymi jest oczywiście Warszawa, ale nie oznacza to wcale, że tylko nasza stolica brana jest pod uwagę podczas organizacji międzynarodowych przedsięwzięć. Inne miasta także mają się czym pochwalić, przykładem może być Kraków, który to dodatkowo zachęca nietuzinkową historią, a także bogactwem zabytków. Z punktu widzenia turysty biznesowego atrakcyjne jest to, co inne, co nietypowe, co dostarcza pozytywnych wrażeń wizualnych, a przy okazji stanowi atrakcję krajoznawczą. Nasza Zimowa Stolica Polski, mimo że kłopotliwa pod względem dojazdu, to bogata od strony przepięknych pensjonatów, hoteli, uzdrowisk, które to mogą z powodzeniem służyć za obiekty konferencyjne o określonej liczbie uczestników. Zakopane rozsławione jest już na całym świecie, jako doskonały punkt na mapie pod względem turystyki wypoczynkowej dlatego nie potrzeba wiele, aby miasto promować także z punktu widzenia turystyki biznesowej. Nasze Trójmiasto także ma się czym pochwalić, doskonałe hotele, doskonała obsługa, która jak nigdzie indziej w naszym kraju posługuje się biegle przynajmniej jednym obcym językiem. Ponadto klimat i piękne polskie morze stanowiące główny atrybut tych miejscowości. Nie do końca wykorzystany pozostaje potencjał Warmii i Mazur. Mimo że zlokalizowane są na niej duże miasta (Olsztyn), które posiadają dobrą infrastrukturę i bazę hotelową, a dodatkowo posiadają wspaniałą oprawę lasów, jezior, to trudno zachęcić nawet naszych rodzimych biznesmenów na pobyt na tych terenach. Powszechnie pokutuje opinia o Warmii i Mazurach, jako o terenach biednych, ubogich pod względem atrakcji turystycznych. Mimo że ta tendencja powoli zaczyna się zmieniać na lepsze. Najsłabiej wypadają województwa: podlaskie, opolskie, podkarpackie, a także lubuskie – zdecydowanie rejony te nie radzą sobie z przeforsowaniem porządnych inwestycji, co ciągnie za sobą konsekwencje w postaci utraty poważnych partnerów biznesowych, kontrahentów chcących inwestować i rozwijać miasta od strony szeroko rozumianej infrastruktury.

3. Jakie inne(oprócz infrastruktury)przeszkody napotyka w Polsce „turystyka biznesowa”?
Barier dla turystyki biznesowej w Polsce jest wiele, są te pozornie błahe, a także poważne, którym brakuje solidnej podstawy wytwórczej na której mogłyby zaistnieć. Okazuje się, że dla organizatora konferencji/kongresów przeszkodą organizacyjną jest pogoda panująca w danym kraju. Nie można zapomnieć o tym, że Polska jest krajem w którym przez pół roku notujemy niskie temperatury powietrza, często z opadami deszczu i/lub śniegu. Nie może więc dziwić fakt, iż nawet nasi biznesmeni wybierają ciepłe kraje na miejsce spotkań biznesowych. Tak też jest w przypadku zagranicznych gości, planując konferencję szukają optymalnych warunków meteorologicznych – nie chcąc żadnych niespodzianek, także tych pogodowych. Okazuje się, że pogoda może stanowić problem, przykładem jest Konferencja Klimatyczna w Poznaniu. Zagraniczni goście szykując się do wyjazdu do Polski korzystali z dostępnych opisów w Internecie na temat naszego kraju, bądź zupełnie pominęli ten temat. W związku z czym jedni szykowali się na zimę z prawdziwego zdarzenia, a drudzy myśleli o Polsce jak o „ciepłym kraju”. Odzież dostosowali do temperatur w przedziale -5 do -15 stopni i zdziwili się bardzo zastając plusowe temperatury. Przyjechali też tacy goście, którzy na lotnisku w Poznaniu prezentowali swoje regionalne lub plemienne stroje, których najczęstszym uzupełnieniem były sandały! Brak aktualnych wiadomości o pogodzie okazał się barierą numer jeden.


Wiele miast w naszym kraju nie potrafi wykorzystać swojej dogodnej lokalizacji, itp. dla pozyskania klientów biznesowych. Okazuje się, że władze niektórych miast nie upatrują w tej dziedzinie szans dla miasta. Włodarze wolą zainwestować w kolejne supermarkety niż w kompleks wypoczynkowo-rekreacyjny z salami konferencyjnymi. Na efekty takich działań nie trzeba czekać długo, przykładem niech będzie Konin – miasto położone w centrum Polski z dostępem do autostrady. Okazje się, że nawet jeśli przedstawiciele miasta biorą udział w organizowaniu konferencji, to na miejsce lokalizacji wyznaczany jest Licheń(w którym znajduje się nowoczesne centrum konferencyjne – w Koninie brak). W związku z czym dochodzi do paradoksu, iż miasto tak duże identyfikowane jest jako „Konin koło Lichenia”, a nie „Licheń koło Konina”!

Kolejna sprawa to brak konkretnej scentralizowanej organizacji wewnątrz naszego kraju, która to odpowiedzialna by była za nadzorowanie i przebieg organizowania tak ogromnych przedsięwzięć. Obecnie w prestiżowych hotelach, czy centrach konferencyjnych mamy wybranych ludzi do obsługi i planowania konferencji zagranicznych i państwowych, jednakże są to jednostki nieliczne i przystosowane bardziej do obsługi niewielkich kongresów. Co nie znaczy wcale, że nie podołamy jako kraj przygotowaniom ważnych wydarzeń – podołamy tylko obawiam się, że jest to zazwyczaj kwestia szczęścia, a niżeli profesjonalnej wiedzy w tym zakresie.

Szansą mogą być studia o kierunku „turystyka biznesowa”, które już także w naszym kraju funkcjonują. Jak przygotują ludzi do działania – zobaczymy w praktyce (2012).

4.Czym polskie miasta mogą przyciągnąć zagranicznych organizatorów konferencji?A co może ich do organizacji konferencji w Polsce zniechęcić?

Do Polski warto przyjechać, nie raz i nie dwa i nie tylko po to, aby załatwiać biznes. Nasz największy atrybut to położenie geograficzne; nie bez znaczenia dla zagranicznych gości jest fakt, iż w zimie można u nas liczyć na śnieg, a w lecie na piękne słoneczne dni. Turyści biznesowi lubią korzystać z dobrodziejstw pogody i dostępnych atrakcji. Z powodzeniem wybiorą się więc po konferencji na stoki narciarskie, bądź do salonu Spa. Bez wątpienia zachęcają także ośrodki agroturystyczne, które w ostatnim czasie znacznie podniosły poziom oferowanych usług, standardem więc nie odbiegają od dobrych hoteli, a dodatkowo oferują warsztaty i pokazy z rękodzieła typowego dla rejonów Polski, przygotowania ekologicznych potraw, bądź z ciesielstwa.

Przeszkodą może być (i jest)szczególnie dla mniejszych ośrodków agroturystycznych bariera językowa.

Kolejną przeszkodą jest zdecydowanie za słaba reklama naszych miejscowości poza granicami naszego kraju. Kraków, Wrocław „coś tam” w tym kierunku robią lecz bardziej pod kątem turystyki rekreacyjnej. W związku z tym turyści biznesowi nie bardzo wiedzą na co mogą liczyć po przyjeździe do Polski.

5. Jakie są perspektywy rozwoju „turystyki biznesowej” w najbliższych latach?

Perspektywy mamy duże, kwestia tego, czy zrobimy wszystko, aby pokazać się od najlepszej strony już w czasie euro 2012, na tyle dobrze, aby pozostać w pamięci turystów biznesowych znajdujących się w naszym kraju w tym czasie. Powstają hotele te **** i *****, czyli takie które najbardziej interesują klientów biznesowych, oczywiście nasza baza hotelarska powiększa się ze względu na organizację Euro, ale hotelarze muszą mieć w zanadrzu plan działania po euro, muszą znaleźć popyt na swoje usługi. Jeśli wykorzystają swoją szansę, a poprzez wspólne działania z władzami miasta wypromują się, zadbają o dobrą międzynarodową reklamę – wtedy będzie można będzie liczyć na sukces turystyki biznesowej w Polsce.

Dla pełnego rozwoju turystyki biznesowej potrzeba także wsparcia Funduszy Unijnych szczególnie w tych rejonach, które najsłabiej sobie radzą z tym przedsięwzięciem. Rozwój bazy turystyczno – rekreacyjnej w połączeniu z bazą konferencyjno-kongresową zapewni miastom miejsca pracy, a co za tym idzie rozwój gospodarczy rejonu/województwa.

Gdzie i jak organizować szkolenia i Konferencje

Przeprowadzona ankieta dot. imprezy "Targi E-Biznesu 2008" dała bardzo interesujące dane dla wszystkich, którzy zamierzają organizować imprezy skierowane do biznesu.

Nie dziwi, że wykłady budzą największe zainteresowanie, ale niewiele mniejszym mogą cieszyć się targi. Ponad połowa osób zainteresowanych wykładami widzi potrzebę wzięcia udziału w praktycznych warsztatach.

Największym powodzeniem cieszą się imprezy 2 dniowe - skoro już się wybieramy na imprezę, chcemy najwyraźniej, aby czas na imprezie był dłuższy niż czas podróży... ale 3 dni to za dużo.

Zdecydowania większość przedstawicieli małego biznesu woli imprezy zaczynające się w sobotę... nawet jeśli mają trwać 2 dni. Co mnie zdziwiło, znacznie więcej zarządzających, menadżerów i pracowników woli imprezy weekendowe niż właścicieli firm, z których 1/3 akceptuje również imprezy z piątku na sobotę.

Warszawa króluje jako miejsce imprez - trudno się dziwić, dojazd z każdego miejsca Polski jest najlepszy, ale Trójmiasto też ludziom pasuje... uwaga jednak - było wyraźnie wskazane, że Trójmiasto oznacza niższy koszt uczestnictwa. Mimo takiej samej uwagi ("drożej"), Poznań również ludziom pasuje.

Tylko 1/4 chce aby był zagwarantowany obiad (również opisany jako droższa opcja)... to mnie cieszy, bo obiady to kłopotliwa sprawa, zwłaszcza przy tak dużych imprezach.

Jak widać na ostatnim wykresie, tylko 1/4 respondentów jest z mazowieckiego i tylko 9% z pomorskiego, a aż 31% przyjechałoby do Trójmiasta dla niższej ceny albo może dla morza ;).



Darmowy Newsletter Szkolenia i Konferencje                                       

                             Zgadzam się z Polityką Prywatności.